Przewoźnik odmówił wypłaty, powołując się na ograniczenia kontroli ruchu lotniczego. Problem w tym, że opóźnienie zaczęło się wcześniej i z zupełnie innego powodu.
Co się stało
Lot powrotny z lotniska w Szwajcarii do kraju, z jedną przesiadką w Warszawie, kupiony na jednej rezerwacji. Pierwszy samolot wystartował z opóźnieniem około 40 minut. Wylądował w Warszawie na płycie postojowej zamiast przy rękawie, a pasażerowie trafili do terminala zwykłym autobusem.
Gdy konsument dotarł do bramki na lot krajowy, ta była już zamknięta. Samolot odleciał kilkanaście minut później. Przewoźnik przebukował pasażera na rejs wieczorny. Zamiast po południu, dojazd do domu nastąpił po 20:00 – z opóźnieniem ponad 6 godzin względem planu.
Podstawa prawna
Rozporządzenie (WE) nr 261/2004. Przy utraconej przesiadce na jednej rezerwacji liczy się opóźnienie w porcie docelowym. Dla trasy 1500–3500 km w UE przysługuje 400 EUR (art. 7 ust. 1 lit. b), niezależnie od ceny biletu.
Czym zasłania się przewoźnik
Odpowiedź na reklamację brzmiała: „ograniczenia wprowadzone przez kontrolę ruchu lotniczego” – czyli okoliczność nadzwyczajna, która miałaby zwalniać z wypłaty. Tyle że okoliczność nadzwyczajna musi być rzeczywistym i wyłącznym powodem opóźnienia.
Tu pierwotne opóźnienie powstało już na lotnisku początkowym i nie wynikało z sytuacji w porcie przesiadkowym. Samo powołanie się na „ATC”, bez dowodu że to właśnie ono spowodowało utratę przesiadki, nie wystarcza. Zgodnie z orzecznictwem TSUE ciężar wykazania okoliczności nadzwyczajnej spoczywa na przewoźniku, a wewnętrzne problemy operacyjne (późna rotacja, obsługa na płycie) nadzwyczajne nie są.
Co zrobić, gdy przewoźnik odmawia
- Zbierz dowody od razu: kartę pokładową, rozkład z godzinami, zrzut ze śledzenia lotu (np. Flightradar24), godzinę zamknięcia bramki.
- Reklamacja pisemna z konkretną kwotą i terminem (np. 14 dni) oraz numerem rachunku do przelewu.
- Po odmowie droga się nie kończy: wniosek do krajowego rzecznika praw pasażerów – postępowanie polubowne ADR, dla konsumenta bezpłatne.
- Równolegle sąd (e-sąd, postępowanie upominawcze), gdzie to przewoźnik musi udowodnić okoliczność nadzwyczajną.
Czego nauczyła ta sprawa
Pierwsza odmowa to standard, nie koniec. Formułka o „okolicznościach niezależnych” działa na tych, którzy odpuszczają. Kto ma chronologię i dowody, ten zazwyczaj dostaje swoje – jeśli nie od przewoźnika, to przez rzecznika albo sąd.
Dochodzona kwota: 400 EUR · Status: sprawa w toku.
Nota: opis zanonimizowany. Nazwa przewoźnika, numery lotów, rezerwacji i sygnatury pominięte świadomie – zostaną ujawnione dopiero po prawomocnym zakończeniu sprawy. Daty i przebieg zdarzeń są autentyczne.